Jak naprawić to, co było?

Kategoria: Partnerstwo i rodzinaJak naprawić to, co było?
Basienka, 27 lat asked 3 miesiące ago

Jakiś miesiąc temu zmarła mama mojego ukochanego. Był to niesamowity szok dla niego i dla mnie również. Później posypały się same problemy, które ciągną się do tej pory, a dokładniej chodzi o to, że zaczął pożyczać od wszystkich znajomych pieniądze, również ode mnie i ma same długi. Pożyczyłam mu niewielką sumę przelewem. Wiedziałam ile mi zostało i kilka dni później zorientowałam się, że mam mniej, niż powinnam mieć i nie sprawdzając tego dokładnie, zdenerwowana, pod wpływem emocji, zadzwoniłam do niego z zapytaniem czemu mnie oszukał i wziął kasę, ale do końca nie wierzyłam, że mógłby coś takiego zrobić. Ufałam mu a on mi, później okazało się, że to nie On ją wziął (nikt nie ma dostępu). Poprosiłam Go o rozmowę i przeprosiłam Go, ale on jest nie ugięty i wiem, że bardzo go to moje zachowanie zraniło, dlatego jest mi wstyd. Na dodatek to nie koniec problemów. Co jakiś czas są jakieś problemy z samochodem (stłuczki, itp.) Narobił sobie dużych długów, w firmie z rozwozem paczek też są problemy. Domyślam się, że te ostatnie przeżycia dały mu po dupie. Bardzo mi zależy na Nim, na Nas i Kocham Go. On mnie nie słucha, nie chce ze mną rozmawiać. Tak bardzo jest mi ciężko i chciałabym jakoś to naprawić ale nie wiem już jak. Proszę o pomoc :("

1 odpowiedzi
Katarzyna Socjolog answered 3 miesiące ago

Droga Basieńko,

Śmierć mamy Twojego ukochanego na pewno przyczyniła się do wszystkich problemów, o których piszesz, ale nie powinna być tego wytłumaczeniem. Ważne, aby Twój partner uświadomił sobie, że śmierć jest częścią naszego życia i niestety nie mamy na nią wpływu. Trzeba żyć dalej i iść do przodu! Twój partner musi się wziąć w garść i przede wszystkim wyjść z długów. Najlepiej zrobić to w trzech krokach.

Po pierwsze Twój partner musi przestać zadłużać się dalej. Decyzję taką można podjąć z dnia na dzień, ale trudniej jest utrzymać postanowienie. Po drugie powinien on stworzyć sobie mały fundusz bezpieczeństwa, dzięki któremu jak wydarzy się coś nieprzewidzianego, to będzie miał gotówkę, żeby sobie z tym poradzić. Ostatni krok, ale za to najważniejszy, to spłacanie swoich długów. Kiedy partner zobaczy, że jest szansa na jego wyjście z długów, to będzie spokojniejszy i szczęśliwszy. Wtedy też będzie dobry czas na rozmowę z partnerem i na przeproszenie jego, za coś czego nie zrobił.

Oboje powinniście dać sobie szansę, skoro kochacie się i zależy Wam na sobie. Pamiętajcie, że w dwójkę zawsze szybciej można poradzić sobie z problemem i dążyć do poprawy sytuacji w związku. Życzę powodzenia!

Pozdrawiam serdecznie,