2-latek ma napady szału. Co zrobić? Uderza głową o drzwi i okropnie krzyczy..

Kategoria: Zdrowie i wychowanie dziecka2-latek ma napady szału. Co zrobić? Uderza głową o drzwi i okropnie krzyczy..
Karolina, 23 lat asked 1 rok ago

Witam

Mam 2-letniego syna, który zawładnął domem. Nie wiem, co mam robić, gdy trafiają się napady złości. Nie jest to typowy napad złości, a może po prostu jest bardziej nasilony. Chłopiec przeraźliwie krzyczy.

Wypróbowałam karnego jeżyka - tzn. sadzałam go w kącie pod drzwiami, ale on rzucał wszystkim, co wpadło mu w ręce (buty, klucze). Uderzał głową o drzwi i krzyczał. Wytrzymuję 30-40 minut, ale w końcu paraliżuje mnie to i czuję się bezradna.

Wychodzę z nim do sklepu - to samo, aż w końcu ze wstydu daję mu batona, żeby tylko był cicho. Wiem, że to błąd. Pomijając to muszę uwzględnić też to, że mój syn jeszcze nie mówi. Jak coś chce, to stęka, ciągnie za ręce.

Ja też się przez niego denerwuję i potrafię krzyknąć. Sama jestem też wybuchowa. Wiem, że muszę uzbroić się w cierpliwość. Popełniłam też błędy wychowawcze. Ale czy da się nad tą histerią popracować? Tak bardzo chcę, żeby był dobry i byśmy mieli dobry kontakt. Czy iść do psychologa?

1 odpowiedzi
Lekarz Ogólny answered 1 rok ago

Witaj

Sytuacja, którą opisujesz, ma najprawdopodobniej związek z tym, że Twój synek wszedł w etap rozwojowy zwany "buntem dwulatka". Zachowania, które przytaczasz, są efektem intensywnego rozwoju psychicznego Twojego synka. Na tym etapie dziecko często reaguje na codzienne sytuacje, jakby były one dla niego źródłem ciągłych napięć i stresów.

W dziecku kształtuje się poczucie tożsamości, odrębnego ja. To poczucie pozwala mu dostrzec sytuacje, których jest sprawcą i nie do końca potrafi ten ciężar udźwignąć. To dlatego dwulatki nie lubią się dzielić zabawkami, histeryzują przy ubieraniu, czy grymaszą przy jedzeniu. Robią to, ponieważ zaczynają rozumieć, że tak można i że to przyniesie jakiś skutek.

Często rodzice nie rozumieją potrzeby odrębnej tożsamości u dwulatków i stawiają im zbyt wygórowane wymagania, niedostosowane do wieku. A co gorsza karają je za niesubordynację. Tymczasem, aby zapanować nad zbuntowanym dwulatkiem, po pierwsze trzeba zapanować nad samym sobą.

Po drugie warto podeprzeć swoje postępowanie fachową wiedzą na temat rozwoju psychicznego dziecka.

Po trzecie należy mieć na uwadze, że ten etap mija, warto zatem uzbroić się w cierpliwość. Spokojny rodzic chcąc okiełznać rozhisteryzowanego malucha, odwróci jego uwagę, przytuli go i da mu wybór. Dzieci potrzebują naszej uwagi i naszych drogowskazów.

Pozdrawiam